In terms of uk replica watches watches, different groups hold different opinions. Some love them, some hate them. I for one, fall under the first category, and from what I can tell, so do the majority of those hurt by the replica bug. Now, like all non-original merchandise, there are great fake replica rolex watches out there but there are atrocious ones as well. In order to know whether an IWC is real or not, you need to identify a few things about the real ones at first. You may already know that there are great differences among Replica Watches Panerai in quality . But that’s the replica world. Some are extremely high in authenticity and quality, while others are… let’s say inferior. Since high-end Rolex replica watches are quite popular recently it is very difficult to distinguish the differences between the real and the Replica handbags , so it becomes necessary to get yourself to know the minor differences between the two categories. In some cases, it is much better to step further and seek for the assistance of a trained professional in determining whether your designer replica handbags is real or not.
Język czatów internetowych jest:
 
W czwartek 10 listopada odbyła się w naszym liceum akademia z okazji Narodowego Święta Niepodległości. Młodzież zaprezentowała program artystyczny, w którym poezja, muzyka, pieśni przypomniały wydarzenia sprzed 98 lat i przybliżyły atmosferę towarzyszącą narodzinom niepodległej Polski po 123 latach zaborów.

Zapewne wielu z nas zastanawia się, co takiego wydarzyło się 11 listopada 1918 r., że akurat od tej daty liczymy niepodległy byt Rzeczypospolitej. Tego dnia zakończyła się I wojna światowa – Niemcy podpisały akt kapitulacji z przedstawicielami Ententy. Data ma więc charakter międzynarodowy i świętowana jest także przez inne państwa. Koniec wojny przyniósł niepodległość m.in. Polsce, Czechosłowacji, Litwie, Łotwie, Estonii i dla tych krajów 11 listopada jest datą rozpoczęcia nowego bytu państwowego. Data wydaje się więc wspólna, ale jednocześnie każde państw miało swój dzień niepodległości, nawiązujący często do znacznie wcześniejszych, pierwszych deklaracji niepodległościowych.

Nie można zapominać, że zarówno w Polsce, jak i większości krajów środkowoeuropejskich odzyskanie niepodległości było procesem trwającym o wiele dłużej niż jeden dzień. 28 października 1918 roku powstały pierwsze polskie instytucje parapaństwowe – Polska Komisja Likwidacyjna w Krakowie i Polska Rada Narodowa w Cieszynie.
10 listopada do kraju powrócił z więzienia w Magdeburgu Józef Piłsudski, któremu kilka dni później, rządząca Rada Regencyjna powierzyła funkcję najpierw naczelnego wodza, później naczelnika państwa. 16 listopada Piłsudski rozesłał depesze notyfikujące niepodległość kraju. Cały proces zakończył się dopiero w 1922 roku w momencie przyłączenia Górnego Śląska i Wileńszczyzny. Można powiedzieć, że po powrocie Piłsudskiego, właśnie 11 listopada zaczął się w Polsce ruch w stronę zdobycia pełnej niepodległości. I kiedy trzeba było zdecydować się na konkretną datę, przyjęto właśnie11 listopada

Propozycja świętowania 11 listopada jako rocznicy wyzwolenia Polski pojawiła się po raz pierwszy w 1919 roku. Datę tę świętowali Polacy przez cały okres II Rzeczypospolitej, ale jako oficjalne święto państwowe uznano 11 listopada dopiero mocą ustawy z 23 kwietnia 1937 roku. Głosiła ona, że:

Dzień 11 listopada, jako rocznica odzyskania przez Naród Polski niepodległego bytu państwowego i jako dzień po wsze czasy związany z imieniem Józefa Piłsudskiego, zwycięskiego Wodza Narodu w walkach o wolność Ojczyzny – jest uroczystym Świętem Niepodległości”.

Świętowanie 11 listopada w czasach II wojny światowej i w czasach komunistycznych było zakazane. Przywrócono je dopiero w wolnej ojczyźnie, w 1989 roku.

Dziś, po dziewięćdziesięciu ośmiu latach popatrzmy z refleksją na dzień 11 listopada. Niech nie będzie on dla nas tylko kolejnym świętem, kolejną kartką w kalendarzu oznaczoną czerwonym kolorem, dniem wolnym od szkoły i pracy. Pamiętajmy o tych, którzy przez ponad wiek nie porzucili wiary w odrodzenie Polski, o tych, którzy w tej sprawie „na stos rzucili swój życia los”.

 

Tomasz Chajęcki

nauczyciel historii 

 

 

  

Dodaj komentarz