In terms of uk replica watches watches, different groups hold different opinions. Some love them, some hate them. I for one, fall under the first category, and from what I can tell, so do the majority of those hurt by the replica bug. Now, like all non-original merchandise, there are great fake replica rolex watches out there but there are atrocious ones as well. In order to know whether an IWC is real or not, you need to identify a few things about the real ones at first. You may already know that there are great differences among Replica Watches Panerai in quality . But that’s the replica world. Some are extremely high in authenticity and quality, while others are… let’s say inferior. Since high-end Rolex replica watches are quite popular recently it is very difficult to distinguish the differences between the real and the Replica handbags , so it becomes necessary to get yourself to know the minor differences between the two categories. In some cases, it is much better to step further and seek for the assistance of a trained professional in determining whether your designer replica handbags is real or not.
Język czatów internetowych jest:
 

Integracja... To takie piękne słowo, choć nieco skomplikowane. Nie ma jednak miejsca, w które dziennikarze by nie dotarli. O tak, zawodowa ciekawość zakłada nam opaski na oczy i sama wiedzie tam, gdzie można znaleźć coś wyjątkowego, inspirującego i nowego. Wykłady prowadzone przez naszych zagranicznych gości stały się okazją do stworzenia międzynarodowych więzi, poznania innych kultur i dowiedzenia się czegoś o organizacji, która umożliwiła nam uczestnictwo w tym ciekawym programie. To jednak zbyt mało. Postanowiłyśmy więc poznać bliżej Gustava i Migiela, poprzez dowiedzenie się czegoś nie o ich krajach, lecz o nich samych. Krótki wywiad z gośćmi z zagranicy stał się dla nas zadaniem numer jeden. Nawet angielski, który w przypadku panny Igi Lasek leży płasko na łopatkach, przestał być przeszkodą. Natalia w roli tłumacza okazała się niezawodna i myślę, że zasłużyła nawet na bombonierkę. Bez niej napisanie artykułu byłoby praktycznie niemożliwe. A ja? Ja stwierdziłam, że muszę popracować nad moim międzynarodowym obyciem. Tak, czy siak, wywiad z Migielem z pewnością była dla nas nowym doświadczeniem. Dobrze już, dosyć gadania i przedłużania. Czas zaspokoić głodną i spragnioną ciekawość.

 

 

Czy podoba ci się w Polsce?

Bardzo. Cieszę się, że tu przyjechałem.

A właściwie czemu zdecydowałeś się tu przyjechać?

Lubię polską pogodę.

Ale w Wenezueli jest o wiele cieplej niż tutaj. Większość ludzi wyjeżdża do ciepłych krajów. Czasem jest tak zimno, że nie chce się wyjść z domu, do tego te deszcze...

Lubię Polskę, bo nie jest tu aż tak gorąco. Gdybyście miały 38 stopni w ciągu dnia przez zdecydowanie większą część roku, to uważam, że też miałybyście dosyć słońca.

To fakt, chociaż można byłoby liczyć na ładną opaleniznę. W takim razie... jaki jest bezpośredni powód przyjazdu ?

Oprócz pogody? Najważniejszym powodem jest istnienie rządu komunistycznego  w Wenezueli. Wybrałem Polskę, bo Wy macie to już za sobą. Tutaj też panował komunizm, ale udało Wam się z nim wygrać. Nie lubię rozmawiać i myśleć o rządzie i  problemach w kraju, stąd ta podróż.

Jak długo zostaniesz w naszym kraju i co będziesz tu robił?

Przyjechaliśmy 5 tygodni temu. W Łomży spędzimy jeszcze 2 miesiące, a ogólnie w Polsce 2-3 lata. Po wykładach i prezentacjach w Waszym mieście będę uczył gry na gitarze i muzyki. To coś, co lubię najbardziej.

Czyli masz swój zespół?

Tak. Gustavo do niego należy. Miałem nawet mały pokaz w Waszej auli.

Szkoda, że są takie miejsca, na które nie zawsze uda nam się dotrzeć... Wracając do wykładów, powiedz nam proszę, jak pracuje Ci się z naszą młodzieżą?

Młodzież to nietrafne słowo. Uważam, że Wy jesteście prawie dorośli. Bardzo Was lubię i szanuję, bo i Wy szanujecie nas, słuchając tego co mamy do powiedzenia. Cieszy mnie fakt, że nie przeszkadzacie, nie przerywacie w prezentacji, ale jesteście skupieni i zainteresowani. Nie to, co uczniowie w Wenezueli.

Miło słyszeć pochwałę dla uczniów naszej szkoły. Mówiąc "nie to, co uczniowie w Wenezueli", chcesz powiedzieć, że młodzież w twoim kraju jest nieposłuszna?

 Cały czas próbuje zakłócić tok lekcji, krzyczy, nie słucha nauczycieli. To bardzo irytuje. Jeśli robię coś i wkładam w to serce, chciałbym by ktoś inny szanował moją pracę, wysiłek i starania.

Czy uważasz, że czynisz świat lepszym poprzez swoje podróże, wykłady i prezentacje?

Oczywiście, że tak, ponieważ przekazuje ważne informacje. Czuję, że to moje powołanie.

A jakie masz plany na przyszłość? Co będziesz robił za 20 lat? Wrócisz do Wenezueli?

Nie myślałem jeszcze o tym. Jak już mówiłem te 2-3 lata spędzę w Polsce, a później nie wiem. Jako, że w moim kraju jest komunizm, pozostają mi tylko podróże.

Przy okazji ostatniej prezentacji mówiłeś o międzynarodowej organizacji AIESEC, dzięki której możesz tu być. Skąd się o niej dowiedziałeś?

Poznałem w Wenezueli dziewczynę z Krakowa, która teraz pracuje tam jako nauczycielka angielskiego, właśnie dzięki tej organizacji. O instytucji słyszałem również na studiach. Skutki chyba widać - jestem teraz z Wami.

Wenezuela słynie z modelek i dziewcząt wygrywających konkursy piękności. A z czego według ciebie słynie Polska? Czy potrafisz wymienić mi kilka znanych Ci polskich nazwisk?

Na pewno Maria Curie-Skłodowska, Kopernik...  Jednak najbardziej znany jest mi Fryderyk Chopin, bo był muzykiem,  tak,  jak ja.

Co powiesz na temat polskiego jedzenia?

Pierogi! My w Wenezueli też mamy pierogi, ale mniejsze i zarazem mniej smaczne. Poza tym moją ulubioną zupą jest barszcz. I lubię też kebaby.

Zaraz, zaraz...kebaby nie są tradycyjnym polskim jedzeniem, o ile się nie mylę, jest to przysmak kuchni orientalnej, dokładniej - turecki.

Wiem, ale w Warszawie, gdzie zamieszkaliśmy z Gustavo i znajomymi z Rosji i Argentyny, znaleźliśmy bardzo fajną knajpkę z kebabami. Za siedem złotych  można się dobrze najeść. Małe kebaby są za siedem złotych, a jak poprosisz o grubsze ciasto i więcej farszu, to i tak zapłacisz siedem złotych. To jako ciekawostka.

To będziesz musiał mi zapisać adres tej knajpki. A czy to prawda, że polskie kobiety są najpiękniejsze?

(śmiech) Ja zawsze powtarzałem, że piękno polskich kobiet jest zadziwiające. Wenezuelki też są piękne, tylko szkoda, że nienaturalne i sztuczne.

Miło słyszeć. Cóż, czas nas goni, trzeba wracać na lekcje... W takim razie dziękujemy serdecznie za wywiad. Wspaniale było was poznać. Miłego dnia.

Również dziękuję, do zobaczenia na poniedziałkowych wykładach.

 

Iga Lasek kl. I "e"; z angielskiego i na angielski tłumaczyła Natalia Kaczmarek kl.I "e"

Dodaj komentarz