Matura - nie taka straszna,

 jak ją malują

 

 

            Na początku maja w całej z całej Polski przystąpili do egzaminu dojrzałości. Dla wszystkich były to dni pełne stresu i niecierpliwości. Oczekiwanie na swoją kolej i wreszcie sam egzamin - pisemny lub ustny. Powszechnie wiadomo, że jeśli chodzi o sprawy formalne, takie jak matura, to żyjemy w bardzo uporządkowanym świecie. O tak, kolejność być musi, a w przypadku egzamin nie mogło oczywiście zdarzyć się inaczej. Pierwsze dni okazały się więc zmaganiami z przedmiotami w sposób pisemny, po których przyszła kolej na ustne z języka polskiego oraz języków obcych.

 

             Wszyscy zdający egzamin przygotowywali się do niego 3 lata, dzielnie uczęszczając na fakultety z wybranych przedmiotów a także spędzając długie godziny na powtarzaniu materiału. Oczywiście znaleźli się i tacy którzy próbowali nadrobić trzy lata w siedem dni. Jednak czy im się udało, przekonają się sami.

 

Oprócz analizy wszystkich formalności, warto byłoby przyjrzeć się tak zwanej "maturze od kuchni". Czego można się dowiedzieć? Otóż, maturzyści twierdzą, że ilość nieprzespanych nocy przed maturą jest wprost proporcjonalna do opuszczonych godzin w szkole. Jakieś wnioski? Wagarujesz - źle śpisz, tak więc proponuję zaniechania ucieczek z lekcji, jeśli Drogi Czytelniku, pragniesz przed maturą poczuć się jak młody bóg.

 

Po rozmowie z kilkoma osobami które przeżyły maturę mogę śmiało stwierdzić,że wcale nie jest ona taka straszna, jak mogłaby się wydawać skromnemu pierwszakowi.

 

A oto kilka rad na przyszłość które pragną przekazać nam nasi starsi koledzy i koleżanki:

 

1..."Systematyczność. Jest to bardzo ważne jeśli chcesz dobrze zdać maturę" - mówi Ewelina Sz., absolwentka naszego liceum.

 

2...Nigdy się nie poddawaj i uwierz ,że naprawdę dasz sobie świetnie radę - radzi Tomek P.

 

3...Nie odkładaj nauki na później bo matura zbliża się milowymi krokami. Zanim się obejrzysz będziesz już siedział na szkolnej auli z czarnym długopisem w ręku-  Krystian W.

 

Podsumowując , należy być dobrej myśli i ciężko pracować, by jak najlepiej zdać najważniejszy egzamin w naszym życiu, który wprowadzi nas w dorosłość, pamiętając jednocześnie, że nie taki diabeł straszny. Dziękuję za uwagę.

 

 

Iza Matyszewska kl. "c"